• Wpisów:558
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:40
  • Licznik odwiedzin:40 463 / 2630 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Z powrotem w szpitalu, swietnie.
 

 
Dlugo mnie tutaj nie bylo, prawda?
Nikt mnie juz nie pamieta, nie dziwie sie, minelo 231 dni od ostatniego wpisu.
Nadal jestem z Ryanem, to juz 10 miesiecy, nigdy nie bylam szczesliwsza, nie moglam wymarzyc sobie lepszego chlopaka, jest cudownie.
Dlatego pewnie tak dlugo nie pisalam, spedzam z nim kazda wolna chwile, zaczynam tesknic kiedy tylko zamkne za nim drzwi.
Nigdy nie pomyslalabym ze pokocham kogos tak bardzo.

Chcialam tylko dac znak zycia i powiedziec ze u mnie wszystko jest cudownie.

To mój ostatni wpis na tej stronie.
Dziekuje kazdemu kto kiedykolwiek w jakikolwiek sposob mi pomogl i byl tutaj dla mnie.
Dziekuje.

Tak przed odejsciem pokaze wam w koncu moja mordke, Ryana tez wam pokaze













Przepraszam jesli nie tak sobie mnie wyobrazaliscie. Dziekuje i do widzenia
  • awatar Scott Landon: Wyobrażałam sobie Ciebie kompletnie inaczej,ale jesteś śliczna.Cieszę się,że się w końcu odezwałaś,bo martwiłam się bardzo.Powodzenia:) PS.Będzie cudownie,jeśli jednak tu wrocisz.
  • awatar ℳɑувε ɪᴍ ɑ тотаʟ вітсн: jakimi prosbami? Nie martw sie, powrotow juz nie bedzie :)
  • awatar Gość: spadaj śmieszna jesteś z tymi prośbami i powrotami dej se spokój
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Napisalam przed chwila dosc dluga notke ktora niestety nie wiem dlaczego nie zostala dodana..kurwa.
Przepraszam ze mnie nie bylo przez tak dlugi czas..88 dni? Chyba to jest moj nowy rekord.
Pewnie i tak juz mnie nikt nie pamieta..no trudno.
Wrocilam do Angli, ale z A. juz nie jestem.
Kiedy bylam w Polsce on poczul sie samotny i przespal sie ze swoja byla, a ja zdrady nie wybaczam.
Jednak 17.03 poznalam Ryana..jest niesamowicie przystojny, zabawny...caly jest cudowny..jak narazie.
Nie jestesmy razem, mimo tego ze wszystko tak wyglada.
Ostatni raz widzialam go wczorajszego ranka, kiedy musial opuscic moje lozko o 6 rano.
Zobacze go dopiero w weekend..wkurwia mnie to, bo cholernie brakuje mi jego dotyku, pocalunkow, samej jego obecnosci.
Za szybko przywiazuje sie do ludzi, wiem o tym.
Chce juz weekend...musze jakos dozyc do soboty...


Zaczelam ogladac Gre o Tron, zeby zabic czas, i tez dlatego ze on to uwielbia...jestem jebnieta.
  • awatar Scott Landon: 106 jebanych dni.Wracaj,potrzebuję Cię.
  • awatar Scott Landon: Współczuję,myślałam że A. się do czegoś nadawał.Mam nadzieję,że R. jest w porządku i że Ci z nim dobrze,bo to najważniejsze. I,kurwa,pisz,proszę,częściej,bo za Tobą tęsknię!
  • awatar yasminee: goslinga? :D i pewka że pamiętamy.. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam bardzo ważne pytanie..potrzebuję waszej pomocy..bo za nic, kurwa, nie wiem co zrobić.
Mam zostać w Polsce czy wrócić do Angli?
Sprawa jest taka że w Polsce mam wszystkich, całą rodzinę, przyjaciół, dom..wszystko.
W Anglii zaś mam tylko matkę, A. i pracę.
Wiem że w Anglii wszystko jest łatwiejsze, że łatwiej będzie mi założyć rodzinę, życie tam jest łatwiejsze.
Tutaj zaś mam wsparcie rodziny i zawsze mogę na nich liczyć, wiem również że zawsze mi pomogą i z biedy nie umrę.

Pomóżcie mi.
Wstyd mi że jestem tak niezdecydowaną osobą, kurwa.
  • awatar hells angel: na Twoim miejscu wybrałabym Anglię. Prawda jest taka, że przyjaciele się zmieniają i tylko nieliczni pozostają przy Tobie. Tam też są ludzie, a kontakt można utrzymywać. Wyjedź i zacznij nowe życie :)
  • awatar Rocket Queen: sama w tamtym roku wyjechałam z rodzinnego miasta na studia, a teraz zastanawiam się czy jednak nie wrócić jeszcze na trochę i przy okazji rzucić studia (w przyszłości pójść na inne), chociaż bardziej opłacałoby mi się nie wracać kiedyś wydawało mi się, że kariera jest najważniejsza, ale teraz wiem, że jakbym miała dobrą pracę/studia, a później wracała do domu i nie miała nikogo bliskiego żeby do niego gęby otworzyć to i tak moje życie byłoby bezsensu i właśnie teraz mam tak, że jestem zmęczona i brakuję mi przyjaciół
  • awatar Scott Landon: Ja też bym została w Anglii.Są przecież telefony,skype.Do Polski zawsze możesz wpaść w odwiedziny.Ale to Twoje życie,sama musisz zdecydować,Dziubasku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Długo mnie nie było, wybaczcie ale mam bardzo mało czasu i nie korzystam już prawie wcale z laptopa.
Przepraszam, nie było mnie nawet żeby złożyć wam życzenia świąteczne.
Mam jednak nadzieje, że święta się wam udały.
Mi jak najbardziej, w końcu święta w Polsce zawsze się udają, szkoda że A. nie było ze mną, za to miałam swoją rodzinę, wszystko czego mi potrzeba.


Wkurwiła mnie jednak jedna rzecz.
Kiedy miałam ok. 14 lat tata powiedział mi że jeśli kiedykolwiek będzie chciał się oświadczyć swojej partnerce, ja dowiem się o tym pierwsza.
Tak, kurwa, dowiedziałam się ostatnia, po dwóch miesiącach. DLACZEGO, pytam? Było mi tak zajebiście przykro, tak jakby już go nie obchodziło co myśli jego "mały aniołek".
Mówiąc szczerze...chyba go już to nie obchodzi.
Czy kogokolwiek obchodzi co JA myślę?
Czy ja kogokolwiek obchodzę?


Mam mętlik w głowie i żadnych planów na sylwestra.


Przy okazji dziękuję Lisie, za życzenia świąteczne, gdyż była jedną z paru osób która o mnie pamiętała. Dziękuję! Kocham cię <3


Zaczęłam czytać Fifty Shades Of Grey, książka jest niesamowicie wciągająca, od trzech godzin nie mogę się oderwać i już ją kończę.
Niestety, książka mogłaby być napisana 10 razy lepiej, i denerwuje mnie to że opisy wielu scen są zwyczajnie za krótkie i nie dopracowane.
Pomysł na książkę bardzo dobry, wykonanie średnie.
Jednak wciąż czuję potrzebę skończenia jej.
Christian jest niesamowicie interesującą postacią, chcę więcej.


Idę czytać z papierosem w ustach i kubkiem kawy w ręce


Miłego wieczoru.

Kocham was.

A.



  • awatar ~Endżi.: Mam nadzieję, że sylwester również był udany ;)
  • awatar delicacy: co do książki jestem takiego samego zdania.
  • awatar Scott Landon: Nie ma za co,zlotko,ja Ciebie tez <3 +zgadzam się w stu procentach,jesli chodzi o ksiazke :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
jak ja nienawidze ludzi, nie trawie ich kurwa.
Moglabym ich wszystkich rozstrzelac, powaznie.
A najchetniej faceta mojej matki, naprawde.
Nie cierpie tego chuja, poszlam dzisiaj do nich bo matka chciala pozyczyc pieniadze, a ja jak zwykle zajebista, dobroduszna coreczka sie zgodzilam.
Zapominam o calym gownie ktore zrobila i staram sie jej pomoc, szkoda ze ona ma to w dupie.
Jej facet, leniwy chuj zyje na matki utrzymaniu, nie wychodzi z domu, caly czas gra na PS3 nawet jebanych zakupow nie zrobi ani nie umyje naczyn.
Weszlam, dalam matce kase, wypilam kawe a on sie do mnie rzucil ze nie tak na niego popatrzylam i zle sie do niego odzywam. No wybacz kurwa ze mam taki pysk i taki ton. WYBACZ KURWA.
Ale to nie wszystko, stwierdzil ze ubieram sie jak idiotka, nie podobaja mu sie moje kolczyki i tatuaz.
Stwierdzil ze wygladam jak kurwa i powinnam sie przebrac. No hahhaha, kurwa, nie twoja sprawa jak wygladam, zobacz na swoj brzydki pysk.
Potem stwierdzil ze jestem leniwa i wykorzystuje swoja matke. Zatkalo mnie, bo kto jej kurwa dawal pieniadze? A kto je jej zabieral? ON.
Wiec jest kurwa na odwrot. Nigdy nic od niej nie dostalam i nic nie chce.
Tak mnie wkurwil ze go uderzylam, mocno, on mi oddal, pojebany jest, naprawde.
A na dowidzenia matka mnie uderzyla bo stwierdzila ze na niego napadlam.
Ja sie nigdy nie naucze na bledach, prawda?
Powinnam pamietac ze im sie nie ufa kurwa.

Ide zapalic.
  • awatar ~Endżi.: Ja pierdole... ja bym się w końcu postawiła i odezwała na jego temat.
  • awatar delicacy: oj chuj pojebany jakiś !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po raz pierwszy od dluzszego czasu jest dobrze, nawet bardzo.
Nie pamiatam calego tygodnia, za duzo pije.
Wczoraj nie wiem jak dostalam sie do domu, ale kiedy otworzylam oczy zobaczylam A. ktory patrzyl mi prosto w oczy.
Zdziwilam sie, bardzo.
Spotkalam go wczoraj, ale bylam zbyt najebana zeby pamietac co robilismy, dobrze ze odprowadzil mnie do domu.
Seksu nie bylo, tyle wiem.
Teraz spi kolo mnie, opierajac glowe o moje ramie.
Wszystko wydaje sie lepsze, kiedy on jest kolo mnie.
Powiedzial ze wciaz mnie kocha i ze teskni, tego mi bylo trzeba.
Powiedzial ze bedzie przy mnie bo mam stanac na nogi, nie bedzie patrzyl jak sama siebie niszcze.
Tak, chce zeby byl przy mnie.
Od dzisiaj nie pije, musze sie ogarnac.
Spedzilismy caly dzien w lozku, jest dobrze.

We wtorek bylam na koncercie Mansona, jeden z najlepszych wieczorow mojego zycia.
Moje marzenie sie spelnilo, zobaczylam Mansona, ktory byl tak zajebisty ze nie da sie tego opisac.
Nie mam duzo zdjec gdyz stalam przy samej barierce i trudno bylo dostac sie do kieszeni kiedy ci wszyscy ludzie sie na mnie pchali.

Ide zapalic, chociaz nie chce wychodzic z tego cieplego lozka, papieros i kawa? Tego mi trzeba.
 

 
Nienawidze cie, tak bardzo cie nienawidze.
Patrze na twoja twarz i widze ten glupi usmiech, wyzszosc w twoich oczach. Patrze na ciebie i mam ochote cie zabic, wiem ze bym sie nie zawachala, dalabym rade to zrobic.
Masz tylko szczescie ze nie zamierzam spierdolic sobie reszty zycia przez takiego marnego czlowieczka jak ty.
Bo Ty jestes tylko starym, zadufanym w sobie frajerem, zdechniesz za pare lat i wszyscy o tobie zapomna, nikt za toba nie zaplacze, napewno nie ja.


Nie mam juz sily, mam ochote umrzec, jednak wiem ze gdybym sie zabila zranilabym paru bardzo waznych dla mnie ludzi.
Bardzo zranilabym przez to Tata, A. pewnie tez.
Wszystko sie pierdoli, nie wiem co mam robic.
Nie poznaje samej siebie, boli mnie to jak bardzo sie zmienilam, nienawidze osoby ktora sie stalam.
Od prawie miesiaca, prawie codziennie trace przytomnosc, za duzo pije.
Zaczynam byc gorsza od matki, nie chce tego.
Za duzo pije, za duzo pale i za duzo cpam.
Musze sie ogarnac, tylko nie wiem jak.
Musze sobie znalezc dziewczyne, bo facetow mam jak narazie dosyc.
Wypadaloby cos zjesc i moze przespac sie chwile, nie pamietam kiedy ostatnio spalam, jestem zmeczona.


We wtorek ide na koncert Mansona, moze to poprawi mi jakos humor.
  • awatar Scott Landon: DOBRY?P!Popierdoliło chyba kogoś wyżej! Kochana przestań natychmiast! Co się stało z tymi pozytywnymi wpisami? Dlaczego?Co się dzieje? Wróć do A.,przeciez byłaś z nim taka szczęsliwa..Kocham Cie,proszę nie niszcz siebie..
  • awatar Heretyczny Judasz: Wreszcie jakiś dobry wpis u kogoś widze. ;x Plus.. Kocham Twoje zdjęcie w tle <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 



Zerwalam z A. Kocham go, zajebiscie mocno, on mnie tez, wiem o tym.
Jednak ja teraz chce byc sama, potrzebuje troche czasu zeby sie ogarnac.
Stwierdzil ze na mnie poczeka, bo mnie kocha, ale chce zebym uporzadkowala swoje zycie. Chcial zostac, ale ja nie chce, nie chce zeby mnie taka widzial, musze sie w koncu ogarnac, wypadaloby po tylu latach. Czy chce zeby czekal? Nie wiem, nic nie wiem.
Amelia, dziewczyna ktora nienawidzi swojej matki i wolalaby zapomniec o jej istnieniu.
Dobrze pamietam jej schizy, boje sie ze zaczynam ja przypominac, ze bede taka jak ona, nie chce tego, nie wybaczylabym sobie tego. Czasami boje sie ze nigdy nie bede mogla miec dzieci bo beda okropna matka, taka jaka ona byla dla mnie.
Pamietam jak sie upijala w samotnosci w kuchni a potem wychodzila zypelnie najebana i rzucala sie do ojca, bez powodu, tak po prostu.
Pamietam ze nie moglismy miec w domu nozy ani nic co byloby ostre , gdyz matka rzucala sie z tym na tate, krzyczala jak bardzo go nienawidzi i ze go zabije.
Czy miala powod zeby to robic ? Nie, nie miala, on nigdy nie wyrzadzil jej krzywdy, kochal ja, staral sie jej pomoc jak mogl.
Pamietam kazda z jej prob samobojczych, byly trzy.
Pierwszy raz probowala sie zabic kiedy mialam 4 lata, mowi sie ze nie pamieta sie nic z okresu kiedy bylo sie tak mlodym, jednak ja pamietam ten dzien jakby to bylo wczoraj.
Matka chwycila noz i wbila go sobie w sam srodek dloni, raz, drugi, trzeci, bylo duzo krwi, potem osunela sie na podloge, ojciec wezwal karetke, odratowali ja cudem, to byla pierwsza i najgorsza z jej prob samobojczych, reszta nie byla az tak drastyczna.
Tata prawie nigdy nie bylo w domu na noc gdyz matka nie chciala go wpuscic do domu i zabierala mu klucze, a on musial spac w aucie, ale kluczyki od auta tez czasami mu zabierala.
Wszystko sie troche uspokoilo przed moimi 7 urodzinami, wtedy chyba po raz pierwszy pomyslalam ze moze juz bedzie lepiej i ze moze ona jednak nas kocha.
Niesatety, przestalam tak myslec niedlugo pozniej.
Pare dni przed moimi 8 urodzinami trafilam do szpitala gdyz spadlam z drzewa i bardzo sie przy tym potluklam i stracilam pamiec.
Tata byl ze mna w kazdej wolnej chwili, codziennie spal w szpitalu przy moim lozku bo nie chcial zostawic mnie samej, sam nie spal, bo sie o mnie martwil.
Matka przyszla dwa razy, w pierwszy dzien mojego pobytu w szpitalu i drugi raz pare dni po tym. Wtedy wlasnie przyszla i spedzila ze mna doslownie pare minut, przyniosla mi slodycze i powiedziala ze mnie kocha, nie mowila tego czesto, po tym wyszla.
Potem tata powiedzial ze mama wyjechala do Anglii, zostawila nas po to zeby jej bylo lepiej.
Nie plakalam, chociaz w srodku wszystko sie we mnie zlamalo. Powiedzialam tacie ze wszystko bedzie dobrze, bo on zawsze bedzie przy mnie, a ja przy nim, zawsze bedziemy razem.
Po tym wszystkim przestalam rozmawiac z ludzmi, rozmawialam tylko z tata, z nikim innym, ani slowa. Balam sie ludzi. Wlasnie wtedy po raz pierwszy trafilam do psychologa, dobrze wspominam Pania Danusie, byla niesamowita. Nie zmuszala mnie do niczego, nie musialam nawet nic mowic, czasami spedzalysmy cala godzine w kompletnej ciszy, a ona to rozumiala, wiedziala ze tego potrzebuje.
Matka zadzwonila rok po wyjezdzie, opowiadala jak sie wspaniale czuje i ilu ma cudownych znajomych, chciala zebym ja odwiedzila. Od wtedy spedzalam z nia kazde wakacje, nie bylo zle, przestala pic i nawet dalo sie z nia wysiedziec. Dwa lata po wyjezdzie zarazadala od ojca rozwodu, pamietam jak musialam opowiadac kuratorce o naszym zyciu i powiedziec jej z ktorym z rodzicow chce zamieszkac.
Matka niedlugo po rozwodzie zaczela pisac do ojca smsy ze mu mnie odbierze.
Tata zaczal znikac z domu na dluzej, nie bylo go nocami, wiec musialam zostawac z babcia.
Wtedy nie wiedzialam dlaczego, teraz juz wiem, tata wysylal matce pieniadze gdyz ona nie mogla znalezc pracy, albo po prostu jej sie nie chcialo.
Tata jezdzil po nocach ciezarowka, tylko zeby zarobic pieniadze i jej wyslac. Pracowal caly dzien, a potem jeszcze i noc, zrobil sie nerwowy, a niedlugo po tym dostal zawalu.
Pewnego dnia wrocilam ze szkoly i poszlam do babci, babcia siedziala zaplakana przed sciszonym telewizorem, dziadek siedzial z boku, starajac sie ja pocieszyc.
Kiedy spytalam sie co sie stalo a ona odpowiedziala ‘’Twoj tatus...’’, wybuchlam placzem, nie wiedzialam co bedzie dalej, na szczescie tacie sie polepszylo i wrocil do mnie po paru tygodniach, ale kiedy ona to powiedziala to myslalam ze on nie zyje, ze bede calkowicie sama i nie wiedzialam co dalej. Tak sie o niego martwilam, nie wiem co bym bez niego zrobila. I to wszystko bylaby wina matki ktora wyludzala od niego pieniadze mowiac ze jesli on jej ich nie da to ona mu mnie odbierze.


To wszystko zdarzylo sie bardzo dawno, jednak mnie wciaz to neka, pamietam matke lezaca zakrwawiona na podlodze w kuchni, to jak krzyczalam po pomoc, jej krew na moich malych dloniach. Czasami znowu zamieniam sie w ta mala dziewczynke, znowu placze przez cos o czym powinnam juz dawno zapomniec. Mysle ze w poprzednim zyciu musialam byc bardzo zla osoba, dlatego musialam przejsc przez tyle zlego kiedy bylam dzieckiem, dlatego mam teraz taka pojebana psychike.
Brakuje mi taty, bardzo, chce zeby byl przy mnie i powiedzial ze jestem jego malym, pieknym aniolkiem , jego oczkiem w glowie, zeby powiedzial ze mnie kocha i ze nie mam sie czego bac, bo on jest przy mnie i zawsze bedzie. Zobaczymy sie w Grudniu tato, Kocham cie, dobrze o tym wiesz.



Wybaczcie, nie czytajcie tego, ja po prostu musialam to gdzies napisac, bo inaczej chyba bym wybucha, a teraz ide na papierosa i po butelke wodki, tego mi teraz trzeba.


Kocham was.
  • awatar Teenage Bitch: myślę że dobrze zrobiłaś, teraz masz swój czas na przemyślenia +mnie też wkurwia, i to baaaardzo
  • awatar mion.: trzymaj się. i pamietaj, to że matka taka była nie oznacza ze Ty jesteś taka sama. i na pewno będziesz dobrą mamą :)
  • awatar 50 shades of Grey: Kocham Cię najbardziej na świecie. Mam nadzieję że wszystko sobie poukladasz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Napisalam przed chwila zajebiscie dlugi wpis ale cos sie zjebalo i zniknal, KURWA.
Ja pierdole, pinger mi sie jebie.



Kilka dni temu minelo 800 dni odkad z wami jestem, to bylo wspaniale 800 dni, dziekuje wam za to ze byliscie ze mna przez tyle czasu.

Kocham was.

To stary gif, widac na nim jeszcze opalenizne z wakacji i okropne, rudawe? wlosy no i moje krzywe palce, trudno.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przeziebilam sie, znowu.
Nienawidze byc chora, no ale trudno.
Tak to jest jak ktos upija sie winem a potem popieprza z ukochanym przez pol godziny przez miasto o 2 w nocy kiedy pada i jest zimno, zeby dotrzec na plaze.
To jeszcze nic, najgorsze w tym wszystkim jest to ze stwierdzilismy ze bedzie ciekawie jak pojdziemy w pidzamach, bo szkoda czasu bylo na ubieranie sie albo chociaz szukanie bluzy z kapturem czy parasolki.
Szkoda tylko ze moja pidzama sklada sie tylko z bokserek i za duzej koszulki.
No nic, przynajmniej bylo fajnie, takie siedzenie na plazy w nocy jest zajebiste, szkoda tylko ze bylo zimno i padalo.
No ale dzisiaj caly dzien spedzilam w lozku, spiac, czytajac, opijajac sie kawa, wpieprzajac wszystko z lodowki.
Kochany A. Wlasnie popieprza po jakas chinszczyzne dla nas do wpieprzenia, bo zglodnielismy.
Moge sie pochwalic ze dzisiaj nie wypalilam nawet jednego papierosa, tak mnie gardlo napieprzalo ze zupelnie nie mialam na to ochoty. Za to chyba nacpalam sie lekami przeciwbolowymi, jesli to wgl. mozliwe.

Jestem tak cholernie wypoczeta, mam nadzieje ze jak A. wroci to przynajmniej bede miala dobry seks na koniec dnia.

Kocham was.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Troche mnie tutaj nie bylo, wybaczcie ale mam bardzo malo czasu i ledwo wszystko ogarniam.
U mnie pada, i jest zimno, czyli jak zwykle.
Upieklam ciasto czekoladowe i siedzimy z A. i sie opierdzielamy wpieprzajac ciasto, czekolade, czipsy i powoli upijajac sie bialym winem. Lubie takie dni.
On popieprza na xboxie a ja siedze z notatnikiem i staram sie narysowac jego skupiona na grze mordke.
Dziwne ale kiedy on jest ze mna czuje ze mam wszystko czego potrzebuje, caly moj swiat.
Jestem szczesliwa, naprawde.
  • awatar ~Endżi.: Mmm ciasto czekoladowe :D i obyś była jak najdłużej szczęśliwa!
  • awatar 50 shades of Grey: Już miałam Ci pisać sms!Pisz częściej noo!Jak dobrze,że masz A. i że jesteś szczęśliwa.Kocham Cię i tęskniłam <3
  • awatar Amaanda ;3: Piosenke uwielbiam ;3 . Wbijaj do mnie , komentuj najnowsze wpisy , odwdzięczę się :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wstałam dzisiaj o 5, ubrałam się w swój stary za duży sweter, wzięłam ze sobą kawę i wyszłam z domu.
Usiadłam na ławce w parku obok mojego domu i patrzyłam na ludzi.
Dziwne było oglądać tych wszystkich zalatanych ludzi spieszących się do pracy, kobietę ubierającą się w biegu z telefonem przy uchu, mężczyznę z wielkim pudłem w rękach próbującym zjeść kanapkę. Piłam tą ciepłą kawę, oddychałam świeżym powietrzem i zdałam sobie sprawę z tego że ja też tak właśnie wyglądałam jeszcze 2 miesiące temu i wiem jak trudne jest takie życie, kiedy nie masz czasu na nic.
Wypiłam do końca moją kawę, owinęłam się szczelnie moim swetrem i dopiero wtedy poczułam jak mi zimno.
W tamtym momencie zrozumiałam że robi się coraz zimniej, noce już nie są takie jakie były 2 tygodnie temu, do zimy coraz bliżej.
Uśmiechnęłam się sama do siebie, wstałam i wróciłam do domu, napić się kolejnej kawy.
Chcę już zimę.
  • awatar ~Endżi.: ja niezbyt tęsknię za zimą :)
  • awatar 50 shades of Grey: To prawda,ja codziennie patrzę na tych wszystkich ludzi,którzy nie mają czasu dla siebie,nie mają czasu na zastanowienie sie nad tym,dokąd dążą.I żal mi ich. A ja chcę jesień..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trochę mnie tutaj nie było.
Przepraszam ale nie mam czasu, doba która ma 24h jest zdecydowanie za krótka.
Wciąż jestem w Polsce, wiem, że miałam być tylko miesiąc ale chuj, zostałam na dłużej.
Mam wracać w piątek, chociaż tak cholernie mi się nie chce.
Ten weekend spędziłam na weselu mojego przyjaciela z dzieciństwa. Wszystko mnie napierdala, stopy mi odpadają, kac mnie męczy.
Cały dzień od 10 rano do 6 rano dnia następnego byłam w wysokich szpilkach i tańczyłam cały czas, od jakoś 12 do 6 rano, to zdecydowanie za dużo.
Wszyscy zdjęli szpilki, tylko nie ja, jestem z siebie dumna, poprawiny też w szpilkach cały czas.
Wszyscy się śmiali że jestem jebnięta, ale ja chyba lubię ból.
Brakuje mi A., brakuje mi jego zapachu, jego pocałunków, jego uśmiechu...jego obecności.
Pocieszam się tym że w piątek go zobaczę, ale tym samym stracę tych wszystkich ludzi którzy są tutaj...Tatę, przyjaciół, całą rodzinę..Kurwa.


Tak wgl. to przebiłam nos, już kiedyś miałam przebity, ale wyjęłam kolczyk i dziurka zarosła, a A. mówił że kolczyk w nosie zajebiscie wygląda, więc mu się spodoba.

Idę coś zjeść, zapalić i wypić kolejną kawę.

Brakowało mi pisania tutaj.
Pamięta mnie ktoś wgl?

  • awatar ~Endżi.: Ja na ostatnim weselu wytrzymałam 5 godzin w szpilkach, nie mam tyle siły co ty ^^ Pewnie, że pamiętamy o Tobie :)
  • awatar 50 shades of Grey: Głupie pytanie.Cały czas o Tobie myślę.Tęskniłam.Podziwiam Cię z tymi szpilkami,ja miałam moje 12 cm na balu,zatańczyłąm 2 tury poloneza i zdjęłam..;p
  • awatar mion.: oczywiście że pamięta :D mi by chyba nogi odpadły po takim weselu o.o
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj farbowalam wlosy na liliowy, mialo wyjsc cos takiego :




Ale niestety wyszlo cos strasznie chujowego, cos w tym stylu :




Czyli wygladam jakbym troche za wczesnie osiwiala, chujowo.
Jutro pewnie walne sie na czerwien znowu, bo z tym czyms na glowie nie zostane.

Jutro lece do Polski i wkoncu zobacze tata, cholernie sie ciesze, tak cholernie za nim tesknie.
A. leci ze mna, niesety wraca po tygodniu bo musi wracac do pracy, ja zostaje na caly miesiac.

Dzisiaj cwiczylam po raz pierwszy od kiedy opuscilam szpital i bylo mi tak cholernie ciezko.
Wiem, ze lekarze mowili zeby sie nie przemeczaqc, ale jebia mnie oni, powaznie. Mam dosyc siedzenia na dupie i wpieprzania lodow.
Przytylam z jakies 10 kg, niby dobrze, bo mi cycki urosly i wczesniej bylam szkieletem, ale nie chce byc tlusta.
Ok, klade sie spac bo jak wstane to musze sie spakowac.

Kocham was.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pisze zeby was powiadomic ze jestem z wami juz od dokladnie 2 lat
Dziekuje wam, za to ze tutaj ze mna byliscie, wspierajac mnie i dajac dobre rady.
Bez wielu z was pewnie nie widzialabym co zrobic w wielu chujowych sytuacjach


Wlasnie skonczylam ogladac True Blood z A. ktory zasnal mi z lbem na kolanach, chyba mu sie serial znudzil.
Caly czas sie wkurza o to ze rozwalam mu wlosy, biedaczek. Ale czy to moja wina ze kocham jego loczki?
Dzisiaj wydalam £800, czyli jakies 4000 zl, tylko po to zebysmy za rok z A. mogli pojechac na festiwal muzyczny, ten sam na ktorym w tym roku zobaczylam Ozzy'ego.
A. za niecaly tydzien ma urodziny wiec postanowilam mu sprawic dobry prezent, taki ktory napewno mu sie spodoba, ale kurwa, troche drogi.
Nie wazne, on wydal tyle samo na mnie, wiec ja sie tylko odwdzieczam,

Dobra, zaczynam przynudzac, wiec koncze.

Ide zajarac i napic sie goracej czekolady.

Kocham was.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kazdy robi to ja tez.

Taka troche ja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wybaczcie ze nic tutaj nie pisze ale kiedy jestem szczesliwa to robie sie strasznie nudna.
Nie chce wam tutaj przynudzac jaki to A. jest cudowny wiec wole nie pisac.
Wczoraj bylam na koncercie A. i znowu spotkalam jego ojca ktory mnie uwielbia i mowi ze jestem idealna dla jego syna. Milo jest slyszec cos takiego bo zazwyczaj rodzice moich ex za mna nie przepadali.
Jego przyjaciele tez mnie kochaja.

Macie piekna Lindsay.
  • awatar Livelyy.: Ja tam się ciesze, że Ci się z nim układa :P
  • awatar really: a w tle jeszcze piękniejszy johnny
  • awatar 50 shades of Grey: Ja mam dokłądnie tak samo,jak jestem szczęsliwa,robię się nudna..;) Cieszę sie,że Ci się układa z A. i w ogóle:D Kocham Cię
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


uwielbiam teledysk, wiec niech bedzie
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Ok..jedno pytanie... Chce ktos zobaczyc A.?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W zeszly weekend w moim miescie odbywala sie parada rownosci na ktora sie wybralam i uwazam ze bylo niesamowicie. Poznalam wielu wspanialych ludzi i za rok rowniez zamierzam sie wybrac.

Pokazuje wam zdjecie kolesia z gola dupa, bo byl zajebisty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Torres gral dzisiaj zajebiscie, wiec macie pare zdjec, bo nie mam sily pisac..
 

 
OK, wrocilam.
Wiec wrocilam w poniedzialek wieczorem, ale bylam tak tym wszystkim podekscytowana ze nie dalam rady siasc i opisach tego wspanialego weekendu.
Wiec w piatek bylo The Prodigy, nigdy za nimi specjalnie nie szalalam, ani nic, ale w piatek sie zakochalam. Muzyka byla zajebista, mieli zajebiste 'porozumienie' z fanami i atmosfera byla zajebista.
Jednak Metallica, to bylo to...Kiedy zaczeli grac zobaczylam lzy w oczach A. Ja jebie, w zyciu nie widzialam zeby plakal ani nic, ale to byl ten moment ktory go rozjebal kompletnie, wcale mu sie nie dziwie, przez pierwsze dwie piosenki on tam tylko stal i patrzyl sie w szoku na scene, potem sie rozbujal. Powiedzial ze to byl najlepszy dzien jego zycie i mi dziekowal ze chcialam z nim isc i wgl...Jezu, to ja powinnam dziekowac.
A niedziele...czy ja musze to opisywac?
Najwspanialszy dzien mojego zycia. Zobaczylam Black Sabbath na zywo, co zawsze bylo moim najwiekszym marzeniem. Ozzy byl niesamowity, skakal, spiewal, darl sie..kocham tego faceta.
Darlam sie, spiewalam, skakalam, plakalam...wszystko na raz. Najwspanialszy weekend mojego zycia...
A Paranoid na zywo powala na kolana.
A atmosfera na festiwalu byla niesamowita, ludzie rozumieli sie bez slow.


Tyle wypitego piwa, wypalonych papierosow, tyle spontanicznych pocalunkow.

A, i jeszcze jedno..A. powiedzial ze mnie kocha i ze jestem kobieta o jakiej zawsze marzyl...Ja jebie.


Kocham was.

  • awatar american.woman: jak ja Ci zazdroszczę! ja widziałam the prodigy na orange warsaw festival w niedziele a łzy mi leciały jak zobaczyłam LP. Na jakim koncercie byłaś?
  • awatar ~Endżi.: Łoooł jak ja Ci zazdroszczę! ^^
  • awatar zizuu: zazdroszcze :D no to udał ci sie weekend :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Za jakas godzine musimy z A. wyjechac z domu zeby zdazyc dojechac na ok. 8 i rozlozyc namiot i te wszystkie pierdoly.
Witamy Download Festival.
Nie moge uwierzyc ze zobacze Ozzyego, Metallice, The Prodigy...Black Sabbath.
Moje najwieksze marzenia spelnia sie w jeden zajebisty weekend.
Sama wciaz w to nie wierze, ale na pewno jutro to jakos ogarne.
Rzeczy spakowane, teraz tylko wsadzic to wszystko do samochodu i spierdalamy z tej dziury.
Nie moge sie doczekac tego wszystkiego...Nie spanie przez caly weekend, upijanie sie, crowd surfing, wspaniala muzyka, wspanialy ludzie i wspaniala atmosfera..i oczywiscie caly weekend spedzony z A.
Nie moge sie doczekac.




Wroce w poniedzialek, watpie ze jeszcze ktos to czyta, ale chuj.
Kocham was mimo wszystko.

Mam nadzieje ze przezyje ten weekend.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 



Ja pierdoooole.
Chyba ide zobaczyc Ozzy'ego w nastepna niedziele..nie ogarniam.
Tak, Ozzy Osbourne.
A. zalatwil bilety i jutro podczas koncertu A. ma przyjsc jego znajoma od ktorej odkupuje bilety.
Powiedzial ze to taki prezent na moje urodziny, ktore tak wgl. mialam w styczniu.
Jak narazie nie moge w to uwierzyc, moze ogarne to jutro jesli juz zobacze bilety.
Jutro pojde zobaczyc jak cudowny, najukochanszy i najwspanialszy A. popieprza na perkusji a za tydzien moze pojde na koncert mojego zycia.
Czyli jak widzicie u mnie wszystko w jak najwspanialszym porzadku.
Wracam do A. bo wlasnie wrocil z pudelkiem lodow, moze ogladniemy jakis film i walniemy sie do lozka.


Kocham was!

Dobranoc.

 

 
spedzilam cala zeszla noc i caly dzisiejszy dzien na ogladaniu QAF.
Jedyne co siedzi mi w glowie to Brian, Brian, Brian.
Zastanawiam sie czy nie pierdolnac sobie wilkiego Brian na plecach, bedzie ze mna do konca zycia.
Zastanawiam sie czy nie zmienic nazwiska na Kinney, ale bym byla zajebista...hahha
ide sie bardziej najebac.
Kurwa, A. wydzwania do mnie caly dzien, chyba sie stesknil, ale nie mam czasu z nim gadac, niech sie jebie z ta swoja piekna mordka i ladnym tylkiem, teraz ogladam serial.
Nie ide dzisiaj spac, bede ogladac i sie podniecac Brianem, nie wiem jak jutro dam rade w pracy.


Kocham was.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
wlasnie zaczelam ogladac QAF po raz 4 .
Chuj ze nie lubie Justina, bo mnie wkurwia.
Brian jest zajebisty i kocham go najbardziej ze wszystkich fikcyjnych postaci.
Jesli kiedys bede miala syna to nazwe go Brian.
 

 
Dzisiaj wraz z A. wybieram sie na urodziny jego malej siostrzenicy.
Zostalam poproszona o zrobienie jakiegos malego tortu, ktory zamierzam wam teraz pokazac.
Mam nadzieje ze wam sie spodoba, bo to najlepszy tort jaki udalo mi sie w zyciu zrobic, a zrobilam chyba trzy..






Udanego piatku wszystkim! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›